Z GARAŻU PROSTO NA TOR… Podsumowanie pechowej 1 Rundy DRIFT OPEN w Toruniu.

Opublikowany: 2012-05-12

Cześć wszystkim, przepraszam, że dzisiaj zamiast opisywać finalne modyfikacje samochodu, najpierw zdam relację z 1 Rundy Drift Open, która miała miejsce w Toruniu w dniach 4-5 maja.

Praktycznie pracowałem po nocach, zmęczenie dawało mi się we znaki. Ale w końcu 26 kwietnia samochód po raz pierwszy wyjechał z garażu.

Dzięki AUTOCENTRUM-LIS Kalisz mieliśmy zielone światło by troszkę lepiej poznać nasz nowy samochód. 3 godzinki testu na autogiełdzie w Kaliszu, dało większe wyczucie samochodu. Tak naprawdę moja nauka driftu rozpoczęła się od nowa.

Samochód, jest bardziej przewidywalny w poślizgu, mam nad nim większą kontrolę, jednak jest kilka zmian do wprowadzenia w układzie napędowym, aby jeździło naprawdę mocno.

Pojawia się też kilka drobnych usterek. Niestety do zawodów pozostaje nam zaledwie kilka dni, długi majowy weekend psuje nasze szyki, gdyż większość potrzebnych jeszcze części nie dotrze na czas. W poniedziałek, szukam po swojej skarbnicy części z drugiej ręki, udaje się najpoważniejsze usterki usunąć na tyle by wystartować w 1 rundzie Drift Open w Toruniu.

BMW Drift Spec 2012 Wtorek, całodniowe oklejanie auta, myśli cały czas przeglądają samochód, czy aby na pewno wszystko dokręciłem jak się należy?

Środa 2 maja, wyciąganie opon z kątów, przekładanie na wulkanizacji, szykowanie narzędzi, w końcu godzina prawie 21 jeszcze kilka fotek na facebooka… i wreszcie godzina 00:30 idę spać…

Czwartek 3 maja, godzina 6.30 ja znów siedzę w garażu, jeszcze raz wszystko przeglądam… zdaję sobie sprawę że nie jestem przygotowany na te zawody, zmęczony, bez treningu, ile to już 7 miesięcy bez driftu? ale chcę jechać…

W końcu piękny majowy dzień, jedziemy z ekipą na Toruń, mój bardzo dobry przyjaciel kieruje nasz piękny zestaw a ja próbuję, choć chwilkę zdrzemnąć się w samochodzie. Mimo ogromnego zmęczenia pojawia się uśmiech na mojej twarzy.

Dojeżdżamy do Torunia, postanawiamy wpaść do Motoparku. Nieśmiało idę do portiera zapytać się czy można wjechać samochodem na tor, choć na godzinkę i polatać bokiem. Telefon do zarządcy i jedziemy.

Szczerze fajnie mi się jeździło, bez presji, z okrążenia na okrążenie odważniej, jednak sprawdziło się liczenie, 2 bieg jest za wolny, samochód osiąga 108km przy prawie 8400obr na 2 biegu a 3 bieg wpada w obroty których S50 nie lubi, niby jedzie ale brakuje… do dostępnej mocy maksymalnej dzieli nas 2tyś obrotów, przed nawrotem prędkości licznikowe w drifcie dochodzą do 150km/h, a silnik ma jeszcze spory zapas obrotów, wniosek trzeba będzie nad tym popracować. Przez godzinkę zużyliśmy praktycznie 4 opony. W końcu hotel i sen, jednak ja nie mogę spać, wstaję uruchamiam laptopa i liczę, jakie przełożenie główne będzie najlepsze, na większość torów w Polsce dla mojego silnika, jeszcze kilka symulacji i już wiem. Teraz mogę iść spać.

BMW Drift Spec 2012 W końcu nadchodzi dzień oficjalnego treningu i kwalifikacji do najlepszej 32-ójki, która w kolejny dzień będzie walczyć w tsuiso „jazda a parach”

Na torze zameldowaliśmy się po godzinie 7.00, większość ekip już się rozkładała, w parku maszyn znaleźliśmy swój kąt, 2 godziny na przygotowanie, rejestracja, w sumie standardowe czynności, o godzinie 10.00 briefing, sędziowie Faruk M. Kugay i Richard Clarke, wyznaczyli linię przejazdu której od nas oczekują. Oczywiście standardowo wymaganiem jest by jeździć jak najbliżej zewnętrznej Toru, praktycznie poza torem Poznań, na reszcie obiektów w Polsce pobocza wyglądają jak ser szwajcarski. Każde wypadnięcie z Toru kończy się bardzo niemiło dla nas zawodników i naszych samochodów.

Na starcie zawodów pojawiło się 56 zawodników, z czego 20 zawodników pierwszej ligi.

BMW Drift Spec 2012 Zawody OPEN są otwartymi, tutaj nie ma podziału na ligę, nie ma również podziału na klasy samochodów, każdy jest traktowany równo. Co nam to daje? Nie jednokrotnie można się przekonać, że zawodników driftingowych 1 i 2 ligi dzieli tylko dostępny budżet. Dla nas zawodników 2 ligi również jest to szansa na lepsze doszkolenie się, możemy ich podpatrywać czy starać się jechać równo z nimi w parach.

Postęp uczenia się dzięki temu jest znacznie szybszy, i w krótszym czasie mamy możliwość przygotowania się do wejścia w świat najlepszych zawodników w Polsce. Obecnie w Polsce mamy 84 zawodników pierwszej ligi, systematycznie startujących w Driftingowych Mistrzostwach Polski, jak i seriach zagranicznych.

Ale wracając do zawodów, w sesjach treningowych zużyłem ostatnie opony Gold-Gum na tyle, że musiałem zostawić je na walkę w parach, jeździło mi się wyśmienicie, obecnie mój samochód to już inna bajka, auto w drifcie prowadzi się pewnie, nie walczę już z kierownicą i balansem masy, wszystko to za sprawą odpowiednio przygotowanego układu kierowniczego no i sztywnego zawieszenia, po około godziny treningu wprowadziłem kilka korekt w ustawieniach zawieszenia. Niestety w końcu musiałem założyć opony używane, w sumie wina leży po mojej stronie źle zaplanowałem potrzeby.

Na używanych oponach na osi napędowej samochód już tak pewnie się nie zachowywał, główna decydująca rolę całej trasy ma zawsze wejście w pierwszy zakręt, trzeba rozpocząć drift precyzyjnie w ściśle określonym miejscy i z odpowiednią prędkością, na używanych oponach już tej pewności nie było, brakowało przyczepności i generalnie prędkość najazdu musiałem zmniejszyć o ok 10km/h.

Na torze były dwa miejsca z poboczami newralgicznymi, trasa niestety była tak ustawiona że aby ją przejechać zgodnie z życzeniem sędziów, praktycznie koła tylnej osi musiały znajdować się przy krawędzi nawierzchni.

BMW Drift Spec 2012 Niestety nie obyło się bez ofiar. W końcu przyszedł czas kwalifikacji. Na starcie pojawiliśmy się z numerem 5, Sędziowie chcieli wprowadzić nowy system oceny, do tej pory każdy kierowca miał jeden przejazd rozgrzewkowy i trzy przejazdy oceniane. Sędziowie chcieli wprowadzić dwie tury po jednym przejeździe rozgrzewkowym i jednym ocenianym.

Ostatecznie ustalono 3 przejazdy oceniane bez rozgrzewkowego. Podjeżdżam do linii startu, czekam na znak flagowego w końcu ruszam, prosta rozpędzam się i inicjuję zakręt techniką „FEINT”, jest to bardzo agresywna „ryba” lub „scandinavian flick”, po tym manewrze samochód jest w maksymalnie wychylony pod kątem do linii jazdy.

Samochód za bardzo wysunął się na zewnętrzną, tylna oś wjechała we fragment nawierzchni pokrytej pyłem od opon i piasku, czuję, że nie jest dobrze, ale wciskam gaz do deski tor jazdy się nie poprawia, opony nie mają kontaktu z nawierzchnią, suną jak po lodzie… w końcu zaczynają łapać przyczepność ale już wiem że jest za późno, w ostatniej chwili odpuszczam lekko odprostowując samochód by nie uderzyć bokiem w wyrwę i uchronić się od dachowania, niestety lewe koła samochodu są poza torem, i pechowo przednie koło wpada w najgłębszą dziurę, lewa strona samochodu z potężnym impetem uderza w asfalt, jeszcze kilka dohamowań i w końcu zatrzymuję się na drugiej stronie odcinka wyjazdowego z boksów…

BMW Drift Spec 2012 Chwila ciszy, złość, już widzę wyobraźnią wyrwany przód samochodu, odpinam pasy, wychodzę, pierwsze spojrzenie… wszystko jest na miejscu, koło… „o lewe koło amortyzator złamany” zaglądam pod spód… i oczom nie mogę uwierzyć… uderzenie było tak silne że wyrwało amortyzator z zacisku zwrotnicy. 10 minut później byłem już w boksie, podnośniki, rękawice i jazda, w amortyzatorze oberwane mocowanie, na szczęście K-SPORT z E46 jest dwu-częściowy, korpus chwytowy dało się naprawić, reszta zawieszenia nie ucierpiała, najgorzej oberwała felga.

Po zmontowaniu wszystkiego, odpalamy silnik, niestety odłamek uszkodził chłodnicę… koniec jazdy i marzenia o TOP32 w pierwszej rundzie DRIFT OPEN, Toruń na długo zapadnie mi w pamięci. Mimo tego pecha, jestem zadowolony, sprawdziłem na co stać samochód, i co w nim usprawnić. To co miało być zrobione podczas testów w marcu, niestety musieliśmy przetestować dopiero teraz.

Jednak zdobyte doświadczenie podczas tej rundy jest bezcenne. Samochód praktycznie jest już przywrócony do stanu z przed zawodów. Już niebawem przedstawię wam pozostałe szczegóły budowy samochodu.

Zapraszam do obejrzenia wideo relacji zespołu Adamat Performance z 1 Rundy Drift Open z Torunia 2012.

Pozdrawiam wszystkich Adaś Walczak no i do zobaczenia na treningu 25 maja na torze Poznań.