2 runda Drift Open Wrocław

Opublikowany: 2011-09-02

Miesiąc ciężkich przygotowań, małymi krokami zbliżała się 2 runda DRIFT OPEN. Drift Open to seria otwarta, w serii tej startują zarazem zawodnicy 1-szo ligowi, jak i zawodnicy 2 ligi. W zawodach driftingowych nie ma podziału na klasy, każdy zawodnik i samochód traktowani są jednakowo. W porozumieniu z administratorem toru REDECO we Wrocławiu udało się w czwartek 25 sierpnia zorganizować dodatkowy dzień treningu, zaraz przed zawodami.

Adam Walczak Wreszcie środa! Dopinanie wszystkiego na ostatni guzik, ładowanie opon, narzędzi, części. Godzina 1.00, czwartek, mała 3 godzinna drzemka i wyjazd, tak zaczynał się driftingowy weekend, podróż w ulewie i w końcu nagroda piękna słoneczna pogoda, po prostu upał. Termometry pokazywały ponad 34 stopnie. W ten bonusowy dzień pojawiło się 10 zawodników, jak potem się okazało bardzo zbawienny, gdyż przydarzały się awaria za awarią. Mój samochód po raz kolejny mnie nie zawiódł, troszkę poturbowałem mu zderzak od przycierania cliping pointów, co na koniec dnia całkowicie zdyskwalifikowało go z dalszej używalności.
Pierwsze 3 godziny to walka z oponami, trudno było mi znaleźć odpowiednią przyczepność, dodatkowo duże profile opon utrudniały całkowicie kontrolę nad balansem masy auta. Miałem jednak Asa w rękawie, opony które postanowiłem przetestować po raz pierwszy. Pierwszy przejazd testowy i TAK! TO JEST TO! Najlepiej dobrany profil opony do obecnej seryjnej mocy auta i praktycznie seryjnego zawieszenia.

II runda Drift Open - Wrocław (fot. Marcin Krajs) Tak mija dzień treningu i przychodzi piątek, na dzień eliminacji do TOP32 która zaprezentuje się w sobotę, przyjeżdża ponad 70 zawodników, z czego połowa to kierowcy licencjonowani startujący w najwyższej randze DRIFTINGOWYCH MISTRZOSTW POLSKI. Praktycznie poczułem się jak tarcza na strzelnicy, kolosalna różnica nie tyle w poziomie zawodników co w poziomie samochodów, praktycznie po za mną można było policzyć na palcach jednej dłoni zawodników z tak słabymi autami jak moje. Moce samochodów, po za nami, oscylowały na poziomie od 280-600KM. No cóż, trzeba walczyć, poranne treningi, odprawy, w końcu napotyka mnie mała awaria, pada dodatkowy wentylator chłodnicy oleju, nie ma czasu na naprawę, trzeba jeszcze kilka kółek treningowych zrobić i w końcu eliminacje, to były bardzo długie 2 godziny, na zewnątrz upał, dodatkowo włączone ogrzewanie na kabinę by wspomóc układ chłodzenia sprawiło, że w samochodzie miałem ponad 60 stopni.

II runda Drift Open - Wrocław (fot. Marcin Krajs) W końcu przychodzi czas eliminacji. Sędziowie wyznaczyli poprzeczkę, przejazd rozgrzewkowy i przejazdy 3 punktowane, staram się jechać tak jak sobie tego życzyli, niestety moje auto mocno odbiega od poziomu potrzebnego, aby przejechać trasę wg sędziów, w końcu ostatnia szansa i jadę ją po swojemu, i ostateczny wynik to 49/100 co dało mi pozycję w okolicach 46/74. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, mimo najsłabszego auta w obecnej stawce uplasowałem się również pomiędzy licencjonowanymi zawodnikami. W sobotę 27 sierpnia odbyły się zawody w parach TOP32 wyłonionej w dniu eliminacji, ostatecznie na pudle uplasowali się:

1 miejsce - Mateusz Włodarczyk - BMW E46 Kompresor 450KM ,
2 miejsce - Romanowski, BMW E30 400KM,
3 miejsce - Sławomir Grausam, BMW E36 GTR v8 400KM

Galerie zdjęć:
Trening oraz 2 RUNDA DRIFT OPEN 25-27.08.2011
II runda Drift Open - Wrocław (fot. Marcin Krajs)

Adam Walczak